ASOS – Caffe u Jana, czyli Piernikalia, 14.12.2015 r.

Finał widowiska teatralnego Caffe u Jana, czyli Piernikalia za nami!!! Było fenomenalnie!!! Emocje ciągle nie mogą opaść. Niesamowita radość w głosie, pogoda ducha i niebywała energia pozostaną we wszystkich aktorach na długo. Scena, przed liczną publicznością, okazała się miejscem, na którym zaprezentowali ukryte do tej pory talenty. I to te najwyższej jakości.

Pełna scenografia przygotowana już była w piątek. Poniedziałek miał być dniem finału. Oczywiście nie obyło się bez próby generalnej. Rozpoczęła się ona o godz. 15.30. Stres jednak nie pozwolił na pełne skupienie. Ciągle coś nie wychodziło zgodnie z planem. Ale całe szczęście aktorzy mieli mnóstwo wiary w finał, a ten dopiero nadchodził. Wszyscy w odpowiednich kostiumach oczekiwali w napięciu za kulisami godz. 18.00. Nikt z widowni nie mógł ujrzeć żadnego aktora w przebraniu, aby zaskoczenie było 100%. A te były fenomenalne. Kobiety w eleganckich, lśniących sukniach, kapeluszach, bogatej biżuterii prezentowały się nadzwyczaj wytwornie. Ozdoby we włosach, wyraziste makijaże, ich energia i potrzeba zabawy dawały wrażenie, iż czas cofnął się do szalonych lat dwudziestych XX wieku. Swoboda rozmów, współczesne tematy i potrzeby, główne w sferze męsko-damskiej, uzmysławiały, że to jednak współczesne nam niewiasty.

Akcja widowiska działa się w kawiarni Caffe u Jana. Było to miejsce magiczne, wszędzie roznosił się zapach świeżej kawy, którą goście z największą przyjemnością popijali. Cały czas pojawiali się w niej klienci (kobiety i mężczyźni), którzy toczyli rozmowy dotyczące przyjaciół, małżeństw, problemów na tym polu. Każdy trochę poutyskiwał też na płeć przeciwną. Jednocześnie dzielili się z widownią ciekawymi spostrzeżeniami na temat życia i przyjemności jakie z niego czerpiemy. Całość widowiska ubarwiona była licznymi utworami muzycznymi w wykonaniu aktorów, tematycznie nawiązujących do poruszanych kwestii. Furorę zrobił utwór Słodka Kotka, który przypisany był do jednej z szalonych bohaterek (dodatkowo pikanterii dodał fakt, że odgrywała ją pani Krystyna Kot) oraz Ona czuje we mnie piniądz w wykonaniu mężczyzn. Ci, jak to w życiu bywa, uskarżali się na kobiety, którym rzekomo, tylko na gotówce zależy.

Widowisko zrobiło bardzo duże wrażenie na licznej publiczności. Sala świetlicy wypełniona była po brzegi. Oczywiście nie mogło zabraknąć też władz naszej gminy. Pan wójt, Sławomir Cieszko, nie mógł wyjść z podziwu dla talentu aktorów.

Cóż, mało kto chyba przewidział, że taki potencjał drzemie w mieszkańcach. Oczywiście, bez pani reżyser Edyty Dobosz – Maciuk, autorki scenariusza, trudno byłoby w tak wyrafinowany sposób wydobyć te umiejętności. Za nagłośnienie widowiska odpowiadał niezawodny Krzysztof Kasperek. Na scenie wystąpili: Elżbieta Bilska, Jacek Cybul, Jadwiga Czerska, Elżbieta Czajka, Ewelina Czajka, Paweł Dobek, Anna Filip, Wiesław Greszata, Elżbieta Kasperek, Anna Kępa, Alicja Kępa, Krystyna Kot, Katarzyna Kozioł, Justyna Mazurek, Krystyna Mitura, Leszek Mitura, Zofia Niedziela, Urszula Osik, Ewa Ostęp,  Anna Siwek, Wiesław Siwek, Marianna Siwek, Rozalia Szymanek, Adrianna Świć, Dorota Świć, Witek Świć, Katarzyna Wesołowska, Waldemar Wesołowski, Małgorzata Witek, Weronika Witek, Alicja Więch.

 

Widowisko teatralne, którego premiera miała miejsce 14.12.2015 r., było głównym punktem programu podczas konferencji podsumowującej realizację projektu KUŹNICA PRZYSZŁOŚCI, ALERT DLA PRZESZŁOŚCI. Organizatorzy przedstawili wcześniej wszystkim zgromadzonym działania, jakie zostały  wykonane w ramach przedsięwzięcia. Jego cel główny, czyli wspieranie aktywności społecznej promującej integrację wewnątrz- i międzypokoleniową, został w naszym przypadku w pełni zrealizowany.

Oby więcej takich projektów!!!