Aktywizacja młodzieży w życiu publicznym Cz.6

 

Każdy przed świętami Wielkiej Nocy marzy, by do koszyczka z pokarmami włożyć również własnoręcznie wykonaną pisankę. To miały zagwarantowane uczestniczki kolejnych warsztatów. Upłynęły one pod hasłem „pisanki”. Na kolorowych jajach uczestniczki wydrapywały przeróżne wzory, malowały motywy świąteczne. Oczywiście nie obyło się bez wgnieceń. Komu nie udała się ta misterna sztuka tworzenia pisanki swe talenty wykorzystywał robiąc ozdoby na gotowych styropianowych formach. Te były pewniejsze, nie ulegały, mimo intensywniejszych ruchów, uszkodzeniom. Dziewczyny ozdabiały je wstążeczkami, cekinami, malowały je na kolory tęczy. Pięknie w koszykach wielkanocnych wyglądały. I oczywiście największą atrakcją było kończenie strusich jaj. Zostały one nieco przycięte, a pozostałe formy pokolorowane, ozdobione. Z niektórych wyszły koszyczki, jeszcze z innych przepołowione skorupy dużych jaj, które wypełnione odpowiednim materiałem stanowiły świetną i niespotykaną ozdobę na stole wielkanocnym.

Należy też wspomnieć o kartach wielkanocnych, pięknych wytworach wyobraźni uczestniczek. Zapewne nie jeden by marzył o otrzymaniu takiej drogą pocztową, ewentualnie osobiście, zwłaszcza w erze życzeń elektronicznych.

 

Przejdź do galerii